*Harry, gdy wyszedł z samolotu, to szybko idzie do Ciebie.*
*Niall patrzy na Ciebie, gdy idziesz, całkowicie ignorując faceta z którym rozmawia.*
*Chłopcy zauważyli, że Niall nie zachowuję się tak jak ostatnio, więc postanowili zrobić mu niespodziankę*.
Liam: [T.I] jedzie tutaj. *Mówi i, gdy Niall się rozciąga, nie może ukryć szoku na twarzy i mówi..*
Niall: Co? *mówi z niedowarzaniem.*
*Zayn wstawia to zdjęcie na twittera z podpisem "ta mała księżniczka za szybko rośnie! :) x"*.
*Wracasz do domu z pracy bardzo późno i znajdujesz swojego chłopaka, śpiącego na łóżku, czekającego na Ciebie.*
*Ubierasz się w łazience i Liam leży na łóżku i patrzy na Ciebie przez uchylone drzwi. Na jego twarzy pojawia się uśmieszek. Przechodzisz w pobliżu łóżka, on łapie cię za rękę i przyciąga cię do siebie.*
Ty: Liam! Co ty rob- *on kładzie ci palec na ustach i mówi..*
Liam: Nie. *przegryza wargę i delikatnie zaczyna cię całować.*
*Liam wraca wcześniej z trasy niż się spodziewałaś i chcę cię zaskoczyć. Wchodzi do domu, bez hałasu i zastaję cię w kuchni. Podchodzi do Ciebie od tyłu, kładzie ręce na Twoich biodrach i przyciąga cię do siebie. Chcesz zacząć krzyczeć, ale usłyszałaś głos Liama..*
Liam: Nie opieraj się, to jest czas, żebyś zapłaciła mi za te wszystkie tygodnie. Pokaże ci, jak cię chcę... i nawet nie wiesz, jak bardzo cię chcę! *Podnosi cię i sadza na stole. Zaczyna cię rozbierać i całować po obojczyku.*
*Louis potajemnie się w Tobie podkochuje. Patrzysz na niego, uśmiechasz się, a on odwzajemnia go. On cicho chichocze, ponieważ dla niego, Twój uśmiech rozświetla mu cały świat.*
*Suszysz włosy, ręcznik masz owinięty przez ciało i nagle Louis wchodzi bezgłośnie do łazienki. Patrzy na Ciebie od góry do dołu. Przegryza wargę, gdy patrzy na Ciebie. Kładzie palec na środku Twoich pleców i zaczął nim jeździć po kroplach wody. Zachichotałaś, zaskoczona tym co robi. Owinął ręce wokół Twojej talii i zaczął ci dokuczać, zlizując krople z Twojego ramienia.*
Ty: Louis, właśnie wyszłam z pod prysznica, nie śliń mnie! *On chwyta cię bardziej i delikatnie gryzie Twoje ramie.*
Louis: Liże Twoją skórę, bo chce! Kto mnie zatrzyma? Ty? *dokucza ci, gryząc Twoją szyję. Ty tylko wzdychasz, a Louis się śmieje.*
Ty: NIE LOUIS, NIE!!! Nie rób tego! *bierze Twoją twarz w ręce i ślini Twój policzek.*
Louis: Teraz... Możesz mnie winić za ślinienie, ale pod prysznicem! *klepie Twój tyłek przed ucieknięciem z wielkim uśmiechem na twarzy.*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz