*Spędzasz czas z chłopakami. Nudziło ci się, więc postanowiłaś z Niallem, że zrobicie dowcip Harry'emu. Kiedy spał, nałożyliście mu łysą perukę, a w ręku trzymałaś perukę podobną do włosów Harry'ego. Po godzinie z drugiego pokoju usłyszeliście, krzyk Harry'ego.*
Harry: *wbiega do pokoju* Co się stało z moimi włosami?!
Ty: Wyłysiałeś.. *śmiejesz się.*
Harry: To nie jest śmieszne! Co się stało z moimi lokami?! *krzyczy i gdy pokazałaś mu sztuczną perukę, chłopak uwierzył, że to jego włosy i zaczął krzyczeć na cały dom, przez co ty, Niall i chłopacy nie mogliście powstrzymać się od śmiechu.*
*Przyprowadziłaś do domu chłopaka, z którym od dawna chodzisz na randki. Gdy Liam go zauważa, jego mina mówi wszystko. Liam pamięta, jak kiedyś on sam zaprosił cię na randkę, ale odmówiłaś, a teraz nie może uwierzyć, że chodzisz na randki z tym kimś.*
Redaktor: Liam, już od bardzo dawna chodzisz z [T.I]. Czy znalazł się ktoś, kto chciał ją poderwać?
Liam: Fakt, że [T.I] to najpiękniejsza dziewczyna na ziemi, więc kilku chłopaków się znalazło, ale szybko sobie odpuścili. Jednym z tych chłopaków, był nasz Harry.. od samego początku, jak ją tylko zobaczył, nie mógł się jej oprzeć, ale też w końcu dał sobie spokój. Może w końcu zrozumiał, że [T.I] jest tylko moja. *patrzy na niego i porusza brwiami.*
*Rozmawiasz z Zaynem o plotce, o której wszyscy mówią.*
Ty: Zayn, proszę cię, powiedz mi czy to prawda? Czy na serio tak jest jak piszą gazety i mówią ludzie? *patrzysz na niego.*
Zayn: *patrzy ze smutkiem w dół.*
Ty: Zayn..
Zayn: Tak, to prawda.. ja przepraszam. *mówi. Nie możesz uwierzyć, że plotka o tym, że Zayn cię zdradził jest prawdziwa. Idziesz do waszej sypialni ze łzami w oczach.*
*Jesteś z chłopakami na stadionie na który przyszli sobie pograć. Stoisz z nimi na murawie, gdy nagle zaczynają zakładać swoje koszulki ze swoimi imionami. Całą swoją uwagę poświęcasz na klacie Zayna. Gdy chłopak przyłapuję cię na tym, że na niego patrzysz, ty szybko odwracasz wzrok i rumienisz się. Gdy chłopcy idą wgłąb boiska, Zayn podchodzi do Ciebie od tyłu, owija ramiona wokół Ciebie i szepcze do ucha.*
Zayn: Widziałem, że się na mnie patrzyłaś, skarbie... Jeżeli chciałabyś więcej, mogę to dla Ciebie zrobić dziś wieczorem. *mówi i całuję cię w szyję.*
Harry: Kochanie chodź, zatańcz ze mną! *mówi, gdy rozchyla swoje ramiona.*
Ty: Harry, jestem zajęta. *podnosisz wzrok z nad laptopa i patrzysz na niego jak potrząsa ramionami z dziwacznym uśmiechem na twarzy.*
Harry: Nie możesz być zajęta później? *wydyma wargi. Nie możesz powstrzymać się od uśmiechu, przez jego szczenięce oczy i przekonywający uśmiech.*
Ty: Dobra. *zamykasz laptopa i odkładasz go na bok.*
Harry: Chodź tu. *mówi, uśmiechając się i chwyta cię w swoje ramiona.*
Ty: Chcesz, żebym ci z tym pomogła? *pytasz go, widząc, że niesie wszystkie torby, w jednej ręce.*
Harry: Nie, poradzę sobie. *wymusza uśmiech.*
Ty: Hej, wszystko dobrze? *patrzysz na jego oczy, które wydają się senne.*
Harry: Tak, wszystko dobrze, tylko po prostu- *wzdycha i kręci głową.* denerwuje mnie to, że inni nie mogą zostawić nas w spokoju, gdy chcemy zrobić normalne rzeczy.. po prostu chce mieć ładne i spokojne dni z moją dziewczyną. *całujesz go i przytulasz, uspokajająco głaszcząc jego plecy ręką.*
*Louis bardzo cię lubi. Kiedy komplementujesz Liama, chłopak staję się zazdrosny.*
Ty: Liam! Ładnie wyglądasz dzisiaj w tej kurtce! *uśmiechasz się.*
Louis: Zdejmij ją Liam! *szarpie się z nim.*
*Louis dzwoni do Ciebie na wywiadzie z komórki redaktora. Kiedy odbierasz, nie wiesz, że idziesz na żywo w telewizji i nagle mówisz coś śmiesznego o niewłaściwych rzeczach i wszyscy zaczynają się śmiać.*
Louis: [T.I], [T.I]...
Ty: Co Louis? *pytasz.*
Louis: Ty wiesz, że idziesz na żywo w telewizji, prawda? Jestem w połowie wywiadu. *mówi i zaczyna się śmiać.*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz