wtorek, 17 czerwca 2014

#110 Imagify

*Sugerujesz, żebyś ty i Niall zerwali na czas, kiedy on będzie w trasie, ponieważ wszystkiego jest za dużo i bardzo się stresujesz.*
Niall: [T.I], czy ty sobie do cholery żartujesz? Mówisz poważnie? Kocham cię. Proszę, nie rób tego.


Zayn: [T.I] zostawiła ci wczoraj dużo znaków, stary! Wszędzie miałeś jej szminkę. *pstryka Nialla w nos.*


Redaktor: Louis, mamy wystarczająco dużo ekscytujących wieści przez te ostatnie kilka dni! Ty i [T.I] musicie czuć się świetnie wiedząc, że niedługo zostaniecie rodzicami!


*Louis goni cię po scenie i nagle usłyszeliście krzyki Paula.*
Paul: Louis, [T.I]! Przestańcie biegać po scenie, bo któryś z was sobie coś zrobi! Proszę! *krzyczy i Louis ucieka ze sceny.*


*Ty i Liam jesteście w drodze do jednego z londyńskich klubów.*
Liam: Chyba, zapomniałem użyć dezodorantu. Śmierdzę? *patrzy na Ciebie.*
Ty: Nie, ty po prostu bardzo ładnie pachniesz! *chichoczesz.*

  
 

 *Jesteś za kulisami z Liamem i Joshem.*
Liam: Nagrywasz to, skarbie? *patrzy na Ciebie, gdy tańczy.*


*To był bardzo pracowity dzień dla Twojego chłopaka. Gdy spoglądasz na niego, jak śpi, nie możesz przestać podziwiać, jaki on jest cudowny.*

*Louis razem z chłopcami, przygotowują się do Twojego i Zayna wielkiego dnia. Zayn jest bardzo podekscytowany, że już niedługo będzie mógł cię nazywać, [T.I] Malik.*
Harry: Dzień Dobry. *słyszysz niski i senny głos Harry'ego.*
Ty: Dzień Dobry. *odpowiadasz i odwracasz się w jego stronę.* Jak się masz?
Harry: Jestem wyczerpany. *jęczy i patrzysz jak znów upada na łóżko.*
Harry: Hej. *mamrocze i patrzy na Ciebie.* Chodź tu. *podchodzisz do łóżka, on łapie cię za ręce i ciągnie do siebie, tak, że kładziesz się obok niego.*
Harry: Jestem wyczerpany.. *mamrocze i przybliża usta do Twojego ucha.* Ponieważ ty, o mój Boże, byłaś wczoraj niesamowita skarbie.
  
*Przyjeżdżasz do chłopaków na kilka tygodni, żeby zaskoczyć Harry'ego. Po wejściu do pokoju z chłopakami, zauważasz Harry'ego, który śpi na kanapie i w ramionach trzyma misia, przez co lekko się uśmiechasz.*
Zayn: On bardzo za Tobą tęsknił. *wyszeptał.* Powiedział, że misiu mu pomoże.. ale wszyscy doskonale wiemy, że to nie jest to samo, co ty.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz