Ty: Myślę, że powinniśmy spróbować jedzenia z każdego miejsca, w którym będziemy. *patrzysz na niego.*
Zayn: Nie mogę tego zrobić w tym kraju. Nie zjem ślimaków. Ślimaki są obrzydliwe.
*W ostatniej chwili robisz zdjęcia Zaynowi na kartki świąteczne, które chcesz szybko wysłać do swojej rodziny, jeszcze przed świętami.*
*Chodzisz na randki z Niallem, ale nie wiesz, że Harry też coś do Ciebie czuję.*
Harry: Do kogo piszesz, Niall? *patrzy na niego.*
Niall: Do [T.I]. Nie mogę się doczekać, aż wrócę do domu i będę razem z nią. *pisze.*
Harry: Ugh.. *odwraca głowę.*
*Niall wstaje, aby wygłosić przemówienia na waszym ślubie.*
Niall: Dziękuję wszystkim, którzy są tutaj dzisiaj w tym wyjątkowym dniu, to naprawdę wiele dla mnie znaczy, um.. chcę tylko wygłosić dla was wszystkich przemówienie. Dziś jest zdecydowanie, jeden z najlepszych dni mojego życia, ożeniłem się z moją piękną żoną [T.I], um.. chciałem tylko serdecznie podziękować wszystkim, którzy są tu dzisiaj z nami, chłopcom za bycie tutaj, mojej rodzinie za wspieranie mnie podczas mojej kariery i za wspieranie mnie i [T.I]. Również bardzo chcieliśmy podziękować kucharzom za niesamowite jedzenie, [T.I] i ja jak wiecie, kochamy jedzeniem, um.. Mam nadzieję, że bardzo dobrze bawicie się na naszym weselu, bo to wiele znaczy dla mnie i [T.I]. Jeszcze raz dziękuję chłopcom, że są tutaj, wiedzcie, że was kochamy i jesteśmy wdzięczni, że świętujecie z nami ten dzień.
*Harry patrzy na Ciebie, gdy ty patrzysz w inną stronę i gdy tak patrzy na Ciebie, jego oddech został zabrany. Kiedy spoglądasz na niego, zauważasz, że on patrzy się na Ciebie i nieśmiało się uśmiechnął.*
Redaktor: Harry, wydaję mi się, że widzę kawałek szminki na Twoich ustach..
Harry: *wyciera usta, uśmiechając się.* Oh tak, przepraszam, moja dziewczyna, [T.I] zostawiła trochę swojej szminki.
Liam: [T.I], czy jeśli trafię do kosza, będziesz całować mnie tak długo, ile będę chciał? *pyta.*
Ty: Zobaczymy, ale nie wiem czy trafisz do kosza Liam.
Liam: Trafię! *rzuca do kosza i niestety piłka nie wpada.*
Liam: On nie! *zakrywa rękami twarz i kładzie się na ziemię.*
Liam: Nieee!!!! *śmieje się.*
*Kłócisz się z Liamem, o bardzo głupią rzecz.*
*Ty i Louis unikaliście się nawzajem od czasu zerwania ze sobą. Nagle Louis jest zaskoczony, gdy prowadzący podczas występu, powiedział, że jesteś w tym samym budynku.*
Prowadzący: Dzisiejsza noc jest pełna niespodzianek! I Louis, właśnie mamy dla Ciebie niespodziankę! Bądź na bieżąco, bo później w programie, pojawi się [T.I]!
*Siedzisz w domu i oglądasz w telewizji Louisa i stwierdzasz, że coś jest z nim nie tak. I już wiesz. On wciąż przeżywa wasze rozstanie.*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz