Harry: O mój Boże. *śmieję się.*
Redaktor: Było zabawnie? *patrzy na niego.*
Harry: *zakłopotany odpowiada.* Uh, tak.. było zabawnie.
*Ty i Harry zerwaliście rok temu. Pewnego dnia, przypadkowo spotykacie się na imprezie i kiedy rozmawiacie, Twój chłopak podchodzi do Ciebie i owija ręce wokół Twojej talii.*
Harry: *patrzy* [T.I] kto to jest?
Ty: To [Imię] mój chłopak. *uśmiechasz się.*
Harry: C-chłopak? *jąka się.*
*Gdy dotarło do niego, że masz chłopaka, poczuł się zdenerwowany, bo on chce być znów z Tobą, ale wie, że przegrał tę szansę.*
*Podczas wywiadu, ty i Niall robicie do siebie śmieszne twarze. Nagle zrobiłaś naprawdę śmieszną twarz i Niall uśmiecha się powoli i próbuję się nie śmiać.*
*Jest późno, więc Niall z pomocą Zayna, decydują się zaśpiewać piosenkę, żeby lepiej ci się spało.*
*Zayn patrzy na Twoje seksowne ciało, które jest idealnie dopasowane do sukienki, którą ci kupił.*
*Ty i Zayn mieliście iść na randkę, ale niestety pracowałaś do bardzo późna. Gdy wracasz w końcu z pracy do domu, widzisz śpiącego Zayna na łóżku w waszej sypialni.*
Ty: Zayn? *mówisz, ale Zayn śpi tak twardo, że nie słyszy, więc położyłaś się obok niego. On doskonale zdaję sobie sprawę, że to ty i owija ręce wokół Twojej tali, bez budzenia się. Zasypiasz w jego ramionach.*
Louis: Idę zapytać [T.I], czy pójdzie ze mną na randkę. *mówi.*
Liam: Powodzenia. *mówi i Louis podchodzi do Ciebie.*
Louis: Hej [T.I], chciałabyś pójść ze mną na randkę? *pyta i patrzy na Ciebie.*
Ty: Chętnie Louis! *uśmiechasz się i Louis wraca do Liama.*
Liam: Dobrze wykonałeś to Lou.
*Robisz seksowne gesty do swojego chłopaka podczas koncertu.*
Redaktor: Liam, chodzą plotki, że ty i [T.I] zerwaliście.. czy to prawda? *pyta.*
Liam: To wszystko bzdury, stary. Jesteśmy najszczęśliwszą parą na świecie.
*Ty i Liam postanowiliście zrobić sobie na trochę przerwę od siebie. Nie sądziłaś, że Liam miał coś do Ciebie, dopóki nie zobaczyłaś, jak zachowywał się podczas robienia zdjęcia z "twoim nowym chłopakiem", ale tak naprawdę nim nie był. Liam był niechętny, aż Zayn nie podał mu ramienia, informując go, żeby chociaż za pozował do zdjęcia.*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz