*Liam jest z chłopakami w trasie. Po skończonym koncercie, chłopaki wracają do hotelu. Nagle do pokoju Liama, wchodzi Niall.*
Niall: *siada na jego łóżku.* Co robisz, bracie?
Liam: Próbuję uwierzyć..
Niall: W co? *patrzy na niego.*
Liam: We wszystko co się zdarzyło w moim życiu, ale najbardziej próbuję uwierzyć w to, że jestem z [T.I]. Od samego początku, kiedy ją poznałem, nie mogłem się jej oprzeć. To najpiękniejsza dziewczyna na ziemi. Od naszego poznania, bałem się.. *wzdycha.*
Niall: Czego się bałeś? *pyta zaciekawiony.*
Liam: Bałem się tego, że nie będę miał u niej szans, a jednak się myliłem. Kochałem ją i kocham ją jak szalony. Mam nadzieję, że nigdy jej nie stracę i, że kiedyś założymy wspaniałą rodzinę.
*Jesteś na ostatnim koncercie chłopców, który kończy ich trasę Take Me Home. Chłopcy, jak zawsze, zaczynają wariować na scenie. Nagle Liam zbiega z rampy, wywala się i wpada na Louisa, który też upada. Ty tylko stoisz za kulisami i próbujesz opanować śmiech.*
Ty: Jeśli zrobisz [Ilość] pompek, pozwolę ci zrobić ze mną przez cały dzień wszystko, co będziesz chciał, Louis. *mówisz i Louis szybko zaczyna robić pompki.*
Zayn: *śmieje się.* On od razu zabrał się do robienia pompek.
*Zaprosiłaś chłopców do swojego domu. Chłopcy jak zwykle, zaczynają żartować i się świetnie bawić. Siedzisz na kanapie, gdy nagle Louis wchodzi do salonu bez koszulki.*
Ty: Louis! Dlaczego jesteś bez koszulki?! *patrzysz na niego.*
Louis: *uśmiecha się do Ciebie.* [T.I], ja wiem, że to ci się podoba.
Ty: *śmiejesz się.* O mój Boże.
*Wczesny ranek, a ty wchodzisz po kuchni w jednej z koszulek Harry'ego, która doskonale przylega do Ciebie, ale jest dość duża na Ciebie. Zauważasz go, jak je kanapkę i patrzy przed siebie.*
Ty: Dobry. *uśmiechasz się. Jego głowa obraca się w kierunku Twojego głosu. Chłopak żuję kanapkę, gdy jego oczy mierzą cię od stóp do głowy.*
Harry: Hmm? *reaguje po chwili.*
Ty: Dzień dobry, głupolu. *chichoczesz.*
Harry: Dobry. *uśmiecha się.* Wiesz... Lubię tą koszulkę bardziej na Tobie, a zwłaszcza rankiem.
*Oglądasz Harry'ego, który spokojnie leży pod słońcem. Silne promienie słoneczne, uderzają o jego twarz, a fale oceanu, uderzając się o siebie, tworzą rajską melodie. Po kilku minutach delikatnie wspinasz się na niego.*
Harry: Witaj. *uśmiechasz się i jego zielone oczy spotykają Twoje. Chłopak uśmiecha się do Ciebie, a następnie powoli zamyka swoje oczy, gdy czuje Twoje usta na swoim czole, później tuż pod oczami, na nosie i na obu policzkach, aż do jego ulubionej części, czyli na górnej wardze i na dolnej wardze. Gdy całujesz jego każdy centymetr twarzy, Harry nie może powstrzymać się od uśmiechu.*
Redaktor: Zayn, wiemy, że jesteś już z [T.I] od dłuższego czasu. Czy jest coś takiego co oboje lubicie?
Zayn: *uśmiecha się.* Lubimy długo spać. Lubimy łóżko i nie lubimy z niego wychodzić. Możemy spać godzinami lub po prostu w nim leżeć i się przytulać.
*Jesteś z Zaynem na Skype.*
Ty: Zaśpiewaj dla mnie piosenkę. *uśmiechasz się.*
Zayn: Ok, zaśpiewam dla Ciebie piosenkę.. jaką?
Ty: Obojętnie, Twój głos przy każdej piosence, brzmi świetnie Zayn.
Zayn: *szuka jakiejś piosenki na tablecie.* Dobrze, jakąś znajdę.
Redaktor: [T.I], co Niall dał ci na święta? *patrzy na Ciebie.*
Ty: Oh wiele rzeczy, dał mi nowe ubrania, nowe buty i dał mi naszyjnik, który muszę przyznać, że jest przepiękny. Niall ma gust. *uśmiechasz się do niego.*
Redaktor: Aw to prawda Niall?
Niall: *uśmiecha się.* Tak..
Ty: On jest nieśmiały. *patrzysz na niego z uśmiechem na twarzy.*
Redaktor: Widzę to! *śmieje się.*
*Twój były prosi cię, żebyś do niego wróciła, ale on nie wie, że aktualnie jesteś z Niallem.*
Twój były: [T.I] proszę..
Ty: Przepraszam, ale... skończyliśmy z tym. Mam teraz kogoś lepszego od Ciebie, więc nie, dziękuję.
Niall: Mhm. *patrzy na niego zniesmaczoną miną.*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz