Liam: Nie przejmuj się [T.I]. *powiedział.*
Louis: Nie mogę. Ona rozmawia z chłopakiem, który może nie wygląda na złego, a jej oczy świecą. Ja widzę, że ona stara się na mnie nie spojrzeć. *odpowiada mu, gdy jego oczy nadal na Ciebie patrzą.*
Liam: Nie myśl o tym. Szczerze Louis, bez względu na to, jak sprawy się potoczą, wiem, że w przyszłości ty i [T.I] znów będziecie razem. Wiem, że ona nie może o Tobie zapomnieć, Louis. *mówi, patrząc na Louisa. Chłopak przegryzł wargę i skinął głową, nadal z niepokojem patrząc na Ciebie, jak rozmawiasz z jakimś facetem.*
*Grasz w ping ponga ze swoim chłopakiem, Louisem.*
Ty: Wygram z Tobą! *mówisz, śmiejąc się do niego.*
Louis: Oh nie, nie wygrasz ze mną, [T.I]! To ja z Tobą wygram! *mówi.*
*Redaktor zapytał Niall o Ciebie, ponieważ zerwaliście ze sobą i Niall odpowiedział..*
Niall: Więc... [T.I] i ja byliśmy bardzo w sobie zakochani, ale wiesz, los mógł wszystko przygotować. Miałem plan, który był bardzo skomplikowany i przez niego ona się zdenerwowała. Pewnego dnia, gdy rozmawialiśmy, chciałem jej powiedzieć, że powinniśmy zerwać i kiedy to usłyszała, to uderzyła mnie. To znaczy, chciałem być z nią i tylko z nią, tylko po prostu chciałem, żebyśmy zrobili sobie przerwę, ponieważ zbliżała się trasa. Nadal chcę być z [T.I] i mam nadzieję, że kiedy to obejrzy, zrozumie, że nie chciałem jej zdenerwować.
Redaktorka: Niall, zbliżają się Walentynki, jest coś słodkiego, co chciałbyś dać swojej dziewczynie [T.I]? *pyta.*
Niall: *uśmiecha się.* Uh, myślałem o tym, żeby zabrać ją na sekretną randkę lub sam przygotuje pyszną kolację, będę jej mówił, jak bardzo ją kocham. Jesteśmy ze sobą już jakiś czas, więc myślałem też o tym, że się jej oświadczę. Myślę, że to będzie bardzo słodkie. *odpowiada.*
Redaktorka: Naprawdę masz zamiar to zrobić? *pyta, patrząc na niego.*
Niall: *uśmiecha się i nieśmiało się śmieje, kiedy patrzy w dół.* Tak, naprawdę zamierzam to zrobić, po prostu chcę, żeby [T.I] miała wyjątkowe Walentynki.
*W końcu po długim locie, przyleciałaś do chłopców. Kiedy weszłaś do ich domu, chłopcy oczywiście grali w gry i oglądali filmy, ale nie było z nimi Harry'ego.*
Ty: Gdzie jest Harry? *pytasz się chłopców, kiedy ściągasz swoje buty.*
Liam: Śpi na kanapie z tym wielkim misiem, który mu dałaś. Cały dzień na Ciebie czeka [T.I]. *mówi. Poszłaś do drugiego pokoju i zobaczyłaś chłopaka, który spał z misiem.*
Ty: Harry? *mówisz, kiedy podchodzisz coraz bliżej. Powoli i delikatnie odepchnęłaś misia.*
Harry: Kochanie? *mówi, gdy widzi Twoją twarz.* Tęskniłem za Tobą. *mówi, przytulając cię, co sprawiło, że zaczęłaś chichotać.*
Ty: Nadal jesteś zmęczony? *pytasz.*
Harry: Teraz, gdy jesteś tu, to nie. *mówi, uśmiechając się.* Udawałem, że miś był Tobą, ale teraz mogę poprzytulać się z Tobą, chodź tutaj. *mówi. Uśmiechasz się i kładziesz się w jego ramiona.*
Liam: Zostawimy was samych. *mówi, śmiejąc się.*
*Szłaś sobie ulicami Nowego Jorku, podczas ładnego, ciepłego i lekko wietrznego popołudnia. Nagle chłopak z kręconymi włosami i ładnie ubrany wpada na Ciebie i wypada ci kilka rzeczy. Chłopak pomaga ci je podnieść i idziesz dalej, ale zauważasz, że chłopak idzie za Tobą.*
Harry: Jestem Harry, a ty? *pyta.*
Ty: [T.I]. *odpowiadasz mu z uśmiechem.*
Harry: Ah [T.I], może wymienimy się numerami, jeśli nie masz nic przeciwko, bo naprawdę chciałbym cię lepiej poznać. *mówi, patrząc na Ciebie.*
Ty: Harry, nie sądzę. *mówisz, śmiejąc się. Chłopak cały czas, patrzy na Ciebie.*
Harry: Proszę, daj mi szansę. *mówi, uśmiechając się i pokazując swoje dołeczki.*
Ty: Dobra. *mówisz i uśmiechasz się.*
*Jest późno i Twój chłopak, Liam skrada się do Twojego domu, aby spędzić trochę czasu z Tobą, bo Twoi rodzice, za bardzo go nie lubią. Otwierasz okno i widzisz, jak chłopak wspina się na Twój mur i nagle, słyszysz krzyk, który cię przeraził, bo Liam spadł z murka na ziemie i Twoi rodzice, wyszli na balkon z latarkami, żeby zobaczyć co to było, ale na szczęście go nie złapali i nie zobaczyli. Potem, kiedy Twoi rodzice zgasili latarki i poszli spać, Twój chłopak powoli i ostrożnie wspiął się do Twojego pokoju.*
Liam: Było blisko. *mówi.*
Ty: Zbyt blisko. *odpowiadasz.*
Liam: To mnie przeraziło. *mówi, patrząc na Ciebie.*
Ty: Mnie to jeszcze bardziej przeraziło! *mówisz, śmiejąc się.*
Liam: Shh! *mówi, kładąc na Twoich ustach palec.* Nie chcemy obudzić Twojej mamy i taty, racja? *mówi, sprawiając, że zaczęłaś lekko chichotać. Następnie Liam pocałował cię i przytulił.*
Liam: Mam nadzieję, że kiedy zobaczę [T.I], ona przytuli mnie pierwszego, ponieważ ostatnim razem przytuliła pierwszego Niall'a. *mówi do kamery, kiedy siedzi w samochodzie obok Nialla.*
Niall: *odwraca się do niego i uśmiecha się.* Myślę, że ona znowu pierwszego mnie przytuli. *mówi.*
Liam: Mam nadzieję, że nie. Wtedy będę super zazdrosny. *stwierdza.*
Niall: Ja jestem zazdrosny, kiedy [T.I] dotyka Twoich mięśni. *mówi, śmiejąc się.*
*Twój chłopak, Zayn wysyła ci krótki, słodki filmik, kiedy jest w trasie i wyszedł na spacer.*
Zayn: Więc, [T.I], bardzo za Tobą tęsknie i bez Ciebie czuję się jak w piekle. Jestem na spacerze, bo musiałem wyjść się trochę przewietrzyć i chcę, żebyś tu teraz była, ponieważ chciałbym, żebyś mnie pocałowała i przytuliła bardzo długo. Bez Ciebie czuję się jakbym umierał. *mówi w filmiku.*
*Ty i Zayn mieliście wojnę na łaskotki. Łaskotasz swojego chłopaka jeszcze bardziej, przez co on śmieje się jeszcze bardziej. Chłopak wisi na obręczy od schodów, śmiejąc się do łez.*
Zayn: [T.I]! Proszę przestań! Muszę się iść wysikać! *mówi i zaczynasz się śmiać.*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz