czwartek, 19 czerwca 2014

#135 Imagify

*Ty i Louis zerwaliście miesiąc temu i od tamtego czasu wasza dwójka się nie widziała. Dzisiejszego wieczoru była impreza na, którą poszłaś, ale nie wiedziałaś, że chłopcy też się wybierają na tą imprezę. Kiedy chłopcy dotarli na miejsce, nagle Louis zauważa cię, gdy rozmawiasz z jakimś facetem. Chłopak staję się zazdrosny i Liam kładzie swoją rękę na jego barki.*
Liam: Nie przejmuj się [T.I]. *powiedział.*
Louis: Nie mogę. Ona rozmawia z chłopakiem, który może nie wygląda na złego, a jej oczy świecą. Ja widzę, że ona stara się na mnie nie spojrzeć. *odpowiada mu, gdy jego oczy nadal na Ciebie patrzą.*
Liam: Nie myśl o tym. Szczerze Louis, bez względu na to, jak sprawy się potoczą, wiem, że w przyszłości ty i [T.I] znów będziecie razem. Wiem, że ona nie może o Tobie zapomnieć, Louis. *mówi, patrząc na Louisa. Chłopak przegryzł wargę i skinął głową, nadal z niepokojem patrząc na Ciebie, jak rozmawiasz z jakimś facetem.*
  


*Grasz w ping ponga ze swoim chłopakiem, Louisem.*
Ty: Wygram z Tobą! *mówisz, śmiejąc się do niego.*
Louis: Oh nie, nie wygrasz ze mną, [T.I]! To ja z Tobą wygram! *mówi.*



*Redaktor zapytał Niall o Ciebie, ponieważ zerwaliście ze sobą i Niall odpowiedział..*
Niall: Więc... [T.I] i ja byliśmy bardzo w sobie zakochani, ale wiesz, los mógł wszystko przygotować. Miałem plan, który był bardzo skomplikowany i przez niego ona się zdenerwowała. Pewnego dnia, gdy rozmawialiśmy, chciałem jej powiedzieć, że powinniśmy zerwać i kiedy to usłyszała, to uderzyła mnie. To znaczy, chciałem być z nią i tylko z nią, tylko po prostu chciałem, żebyśmy zrobili sobie przerwę, ponieważ zbliżała się trasa. Nadal chcę być z [T.I] i mam nadzieję, że kiedy to obejrzy, zrozumie, że nie chciałem jej zdenerwować.
     


Redaktorka: Niall, zbliżają się Walentynki, jest coś słodkiego, co chciałbyś dać swojej dziewczynie [T.I]? *pyta.*
Niall: *uśmiecha się.* Uh, myślałem o tym, żeby zabrać ją na sekretną randkę lub sam przygotuje pyszną kolację, będę jej mówił, jak bardzo ją kocham. Jesteśmy ze sobą już jakiś czas, więc myślałem też o tym, że się jej oświadczę. Myślę, że to będzie bardzo słodkie. *odpowiada.*
Redaktorka: Naprawdę masz zamiar to zrobić? *pyta, patrząc na niego.*
Niall: *uśmiecha się i nieśmiało się śmieje, kiedy patrzy w dół.* Tak, naprawdę zamierzam to zrobić, po prostu chcę, żeby [T.I] miała wyjątkowe Walentynki.
     


*W końcu po długim locie, przyleciałaś do chłopców. Kiedy weszłaś do ich domu, chłopcy oczywiście grali w gry i oglądali filmy, ale nie było z nimi Harry'ego.*
Ty: Gdzie jest Harry? *pytasz się chłopców, kiedy ściągasz swoje buty.*
Liam: Śpi na kanapie z tym wielkim misiem, który mu dałaś. Cały dzień na Ciebie czeka [T.I]. *mówi. Poszłaś do drugiego pokoju i zobaczyłaś chłopaka, który spał z misiem.*
Ty: Harry? *mówisz, kiedy podchodzisz coraz bliżej. Powoli i delikatnie odepchnęłaś misia.*
Harry: Kochanie? *mówi, gdy widzi Twoją twarz.* Tęskniłem za Tobą. *mówi, przytulając cię, co sprawiło, że zaczęłaś chichotać.*
Ty: Nadal jesteś zmęczony? *pytasz.*
Harry: Teraz, gdy jesteś tu, to nie. *mówi, uśmiechając się.* Udawałem, że miś był Tobą, ale teraz mogę poprzytulać się z Tobą, chodź tutaj. *mówi. Uśmiechasz się i kładziesz się w jego ramiona.*
Liam: Zostawimy was samych. *mówi, śmiejąc się.*



 *Szłaś sobie ulicami Nowego Jorku, podczas ładnego, ciepłego i lekko wietrznego popołudnia. Nagle chłopak z kręconymi włosami i ładnie ubrany wpada na Ciebie i wypada ci kilka rzeczy. Chłopak pomaga ci je podnieść i idziesz dalej, ale zauważasz, że chłopak idzie za Tobą.*
Harry: Jestem Harry, a ty? *pyta.*
Ty: [T.I]. *odpowiadasz mu z uśmiechem.*
Harry: Ah [T.I], może wymienimy się numerami, jeśli nie masz nic przeciwko, bo naprawdę chciałbym cię lepiej poznać. *mówi, patrząc na Ciebie.*
Ty: Harry, nie sądzę. *mówisz, śmiejąc się. Chłopak cały czas, patrzy na Ciebie.*
Harry: Proszę, daj mi szansę. *mówi, uśmiechając się i pokazując swoje dołeczki.*
Ty: Dobra. *mówisz i uśmiechasz się.*
   


*Jest późno i Twój chłopak, Liam skrada się do Twojego domu, aby spędzić trochę czasu z Tobą, bo Twoi rodzice, za bardzo go nie lubią. Otwierasz okno i widzisz, jak chłopak wspina się na Twój mur i nagle, słyszysz krzyk, który cię przeraził, bo Liam spadł z murka na ziemie i Twoi rodzice, wyszli na balkon z latarkami, żeby zobaczyć co to było, ale na szczęście go nie złapali i nie zobaczyli. Potem, kiedy Twoi rodzice zgasili latarki i poszli spać, Twój chłopak powoli i ostrożnie wspiął się do Twojego pokoju.*
Liam: Było blisko. *mówi.*
Ty: Zbyt blisko. *odpowiadasz.*
Liam: To mnie przeraziło. *mówi, patrząc na Ciebie.*
Ty: Mnie to jeszcze bardziej przeraziło! *mówisz, śmiejąc się.*
Liam: Shh! *mówi, kładąc na Twoich ustach palec.* Nie chcemy obudzić Twojej mamy i taty, racja? *mówi, sprawiając, że zaczęłaś lekko chichotać. Następnie Liam pocałował cię i przytulił.*


 Liam: Mam nadzieję, że kiedy zobaczę [T.I], ona przytuli mnie pierwszego, ponieważ ostatnim razem przytuliła pierwszego Niall'a. *mówi do kamery, kiedy siedzi w samochodzie obok Nialla.*
Niall: *odwraca się do niego i uśmiecha się.* Myślę, że ona znowu pierwszego mnie przytuli. *mówi.*
Liam: Mam nadzieję, że nie. Wtedy będę super zazdrosny. *stwierdza.*
Niall: Ja jestem zazdrosny, kiedy [T.I] dotyka Twoich mięśni. *mówi, śmiejąc się.*
  


*Twój chłopak, Zayn wysyła ci krótki, słodki filmik, kiedy jest w trasie i wyszedł na spacer.*
Zayn: Więc, [T.I], bardzo za Tobą tęsknie i bez Ciebie czuję się jak w piekle. Jestem na spacerze, bo musiałem wyjść się trochę przewietrzyć i chcę, żebyś tu teraz była, ponieważ chciałbym, żebyś mnie pocałowała i przytuliła bardzo długo. Bez Ciebie czuję się jakbym umierał. *mówi w filmiku.*
    

 *Ty i Zayn mieliście wojnę na łaskotki. Łaskotasz swojego chłopaka jeszcze bardziej, przez co on śmieje się jeszcze bardziej. Chłopak wisi na obręczy od schodów, śmiejąc się do łez.*
Zayn: [T.I]! Proszę przestań! Muszę się iść wysikać! *mówi i zaczynasz się śmiać.*



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz