piątek, 20 czerwca 2014

#147 Imagify

*Podczas dzisiejszego koncertu, stałaś pośród fanów, ponieważ ty i Twój chłopak Harry ostro się pokłóciliście. Harry miał już zły dzień, ponieważ paparazzi śledzili go na każdym kroku i ty również miałaś zły dzień, ponieważ paparazzi zadawali ci przeróżne pytania. Obejrzałaś wszystkie gazety i wywiady o tym, że Harry cię oszukuję i przeczytałaś wszystkie hejty, które otrzymywałaś on fanów na twitterze. Oboje czuliście się zdołowani. W hotelu można było słyszeć wasze krzyki. Chłopcy byli zbyt przestraszeni, żeby przerwać waszą kłótnie, ponieważ wiedzą, tak jak ty i Harry, że jest to przerażające, kiedy oboje jesteście źli.*
Ty: Powiedz mi to kłamstwo! *krzyknęłaś w pokoju hotelowym.*
Harry: Kocham cię [T.I]. *odpowiedział chrypliwie. Czułaś, że w środku cała się łamiesz.*
Ty: O-odejdź. *powiedziałaś jąkając się i pokazując mu, żeby odszedł. Nie chciałaś płakać przed Harrym, nie chciałaś, nie teraz, musiałaś być silna. Harry tylko stał i powiedział.*
Harry: Przepraszam. *powiedział wystarczająco głośno, żebyś mogła to usłyszeć.*
*Teraz jednak powróćmy do koncertu. Stałaś w tłumie cicho, myśląc o rzeczach, które zrobiliście i powiedzieliście sobie podczas kłótni. Harry popatrzył na Ciebie i widziałaś, że jego oczy są wypełnione smutkiem i żalem. Chłopak nie może powstrzymać się od patrzenia na Ciebie. Ty byłaś bliska łez, ale nie chciałaś tego pokazać. Byłaś zakłopotana, ale nie mogłaś tego zatrzymać ani minuty dłużej. Pozwoliłaś po woli spływać swoim łzom z Twoich oczu. Wycierasz je powoli, a Harry szybko poczuł na sobie wściekłość. On nie kłamał kiedy mówił ci "kocham cię". On był po prostu głupi i nie myślał, ponieważ był w trakcie kłótni z Tobą. Harry po koncercie, czuł się okropnie, kiedy wszedł do Tourbusu, kiedy usłyszał Twój płacz na górze piętrowego łóżka. Harry wspiął się do góry, odwrócił Twoje ciało i położył się obok Ciebie.*
Harry: Przepraszam, jestem głupi, zawsze byłem, nie chcę cię nigdy więcej skrzywdzić [T.I], nie chcę, żeby cię coś kiedykolwiek zabolało, możesz mnie uderzyć. *powiedział, po czym cię przytulił i cicho pocałował w policzek.*
     

*Jesteś na siłowni i masz zamiar udać się do pokoju, w którym są ciężarki do podnoszenia, aby zrobić trening siłowy. Kiedy zbliżyłaś się do wejścia od pokoju, zauważyłaś pewnego chłopaka, który był w Twoim wieku, był spocony, ale koncentrował się na tym, co robił. Czułaś się dziwnie, bo ty i ten chłopak, byliście tylko we dwoje na całej siłowni, ponieważ było wcześnie rano, a ty patrzyłaś na niego, jak jego pot jaśniał na jego ciele, kiedy słońce świeciło na niego, przez okno. Stałaś w miejscu jakiś czas, wpatrując się w niego, gdy nagle chłopak został rozproszony przez Twoje oczy, ale nawet tego nie wiedziałaś.*
Harry: Widziałem, jak patrzyłaś się na mnie przez kilka minut, mogę wiedzieć dlaczego? *zapytał cię. Ty wciąż patrzyłaś na niego, kiedy on patrzył na Twoją twarz.*
Ty: Jesteś bardzo przystojny, to dlatego. *odpowiedziałaś niezręcznie. Chłopak się uśmiechnął. Po chwili wytarł pot ze swojego czoła, co cię zaskoczyło.*
Harry: Jesteś bardzo ładna, gdy jesteś spocona i skoncentrowana. Jestem Harry.Mógłbym ćwiczyć z Tobą, jeśli będziesz chciała. *powiedział.*
     
*Jesteś z chłopakami w trasie. Zawsze zastanawiałaś się jakie widoki muszą mieć chłopcy i Twój chłopak, Liam. Wiedziałaś, że to na pewno okropna trema zżera cię od środka, gdy widzisz przed iloma fanami musisz wystąpić, ale jakie muszą być widoki - tego niestety nie wiedziałaś. Pewnego razu, gdy przyszła do Ciebie, Twoja przyjaciółka, opowiedziałaś jej o tym, o czym się zastanawiałaś i czułaś, że waszą rozmowę podsłuchuje Liam, ale nie byłaś do końca pewna. Jednak wszystko okazało się jasne, na koncercie w [wybrany kraj].*
Ty: *stoisz za kulisami, gdy nagle podszedł do Ciebie Liam.* Liam, już dałam ci ogromnego buziaka. *popatrzyłaś na niego, a on się uśmiechnął.*
Liam: Chce ci coś pokazać.
Ty: Liam, za chwilę masz koncert i... *powiedziałaś, ale Twój chłopak ci przerwał.*
Liam: To jest właśnie związane z koncertem, chodź. *chwycił Twoją dłoń.* Ale zamknij oczy i niczym się nie bój, poprowadzę cię. *powiedział i zrobiłaś tak jak kazał. Po krótkiej drodze, zatrzymaliście się. Usłyszałaś, że coś się podnosi i usłyszałaś krzyki i piski fanów.*
Liam: Otwórz oczy skarbie. *powiedział i otwarłaś swoje [kolor oczu] oczy. Nie mogłaś uwierzyć w to co widzisz. Stałaś obok Liama i miałaś widok na fanów. Wiedziałaś już, że chłopak jednak podsłuchał rozmowę.*
Liam: I jak ci się podoba?
Ty: *przybliżyłaś się bardziej do Liama, chwyciłaś jego ramię i odwróciłaś się chichocząc.* Nie żyjesz, Payne.
Liam: *obrócił Twoją twarz tak, że patrzyłaś na niego.* Też cię kocham. *uśmiechnął się głupkowato i cię pocałował, po czym zarumieniona poszłaś za kulisy i koncert w końcu się zaczął.*
Liam Payne. | via Tumblr

*Jest piękne, słoneczne po południe. Chłopcy mają dziś dzień wolny od koncertów. Ponieważ jest piękna pogoda, wybrałaś się ze swoim chłopakiem, Liamem nad morze, żeby po serfować. Chłopak nie wie, że jesteś bardzo dobra w serfowaniu i chcesz go zaskoczyć. Gdy przyjechaliście nad morze, przyszliście na plażę, ubraliście się w specjalne kostiumy, po czym poszliście nad brzeg morza.*
Ty: *patrzysz w dal, a później na Liama.* To jak małe wyzwanie?
Liam: Na pewno? Myślałem, że nie umiesz serfować? *patrzy na Ciebie, a ty uśmiechasz się do niego.*
Ty: O mnie się nie martw, poradzę sobie. *puściłaś mu oczko, a chłopak się uśmiechnął.* Zaczynaj. *powiedziałaś i chłopak wszedł do wody po czym położył się na desce i popłynął przed siebie, po czym przed sobą zauważył fale, więc stanął na desce i zaczął serfować. Po kilku minutach pokazywania swoich umiejętności serfowania, nadszedł czas na Ciebie. Kiedy weszłaś do wody i położyłaś deskę, zobaczyłaś przed sobą, wodę, która zbiera się w ogromną falę, więc jak najszybciej do niej popłynęłaś na desce. Po chwili, gdy fala doszła do Ciebie, zaczęłaś serfować. Pokazywałaś przeróżne sztuczki i triki, które już dawno się nauczyłaś od swojego kochanego taty. Kiedy po kilku minutach skończyłaś, popłynęłaś [siedząc oczywiście na desce] do Liama i popatrzyłaś na niego.*
Ty: I jak? *uśmiechnęłaś się do niego.*
Liam: Super, nie wiedziałem, że tak potrafisz. *popatrzył na Ciebie.*
Ty: A to nic takiego. *popatrzyłaś na plażę.* Ścigamy się, kto pierwszy na plaży? *uśmiechnęłaś się głupkowato.*
Liam: Dobra i tym razem... *powiedział, ale mu przerwałaś, gdy zrzuciłaś go z deski do wody.*
Ty: Do zobaczenia na brzegu! *krzyknęłaś i szybko odpłynęłaś. Gdy po chwili popatrzyłaś za siebie, Liam akurat siedział na desce i się śmiał, po czym po zaczął cię gonić.*
HOTTIE ♡

*Od miesiąca, Twój chłopak, Liam jest w trasie z resztą zespołu. Codziennie przed koncertami, piszesz z chłopakiem i resztą, gadacie na Skype itd. Dzis jednak Twój chłopak, wysłał do Ciebie filmik z samego planu, kręcenia ich nowego teledysku do piosenki "You&I".*
Liam: Hej księżniczko! Czy coś się zmieniło od tego miesiąca? *uśmiecha się.* Nagrywam dla Ciebie ten filmik, żeby ci powiedzieć, że kręcimy właśnie nowy teledysk i chce ci powiedzieć, że dedykuję ten teledysk Tobie skarbie. *przejeżdża ręką po twarzy i dobrze wiesz, że to ze zmęczenia.* Chciałbym, żebyś wiedziała, że ten teledysk i piosenka, dla mnie, są o nas i mam nadzieję, że dla Ciebie też. Będę już kończyć skarbie nagrywanie, bo Ben [reżyser teledysków chłopców] wzywa nas do dalszego nagrywania. Pamiętaj, że bardzo cię kocham i jesteś moim oczkiem w głowie. Mam nadzieję, że przyjedziesz do nas na jakiś koncert, żebyśmy mogli się w końcu zobaczyć. Do zobaczenia pewnie już niedługo! *mówi i całuje na koniec ekran kamery, co sprawia się uśmiechasz.*
Liam Payne | via Tumblr

*Twój chłopak, Liam gra w piłkę nożną w drużynie piłkarskiej [jeśli ktoś chce, może sobie wybrać jakiś klub c:] i przyszłaś oglądać go, jak trenuje z kolegami z drużyny. Jesteś rozkojarzona, bo niektórzy chłopacy z drużyny, chcą z Tobą pogadać i nie wiesz co zrobić. Liam był bardzo zazdrosny, ponieważ jego koledzy z drużyny w rzeczywistości się w Tobie podkochiwali i mają dość dużą tendencję, żeby z Tobą flirtować, ale nie zauważali faktu jak niewinna i słodka jesteś. Chłopak mówi coś do Ciebie, a ty zaczynasz się śmiać z jego idiotycznego dowcipu, a Liam patrzy cały czas na to, co się dzieję. Chłopak nadal ćwiczy, próbując ignorować fakt, że jego kolega z zespołu z Tobą flirtuje. Liam wciąż patrzy na was i chciałby, żebyś nie patrzyła na kolegę z jego drużyny, ponieważ on cały czas papla coś o przypadkowych osobach. Liam zaczyna czuć się zły, więc w końcu zdecydował, że jego kolega z drużyny powinien przestać z Tobą rozmawiać i, że ty miałaś przestać na niego zwracać swoją uwagę, bo Liam czuł się z tym źle. Odwróciłaś się i pobiegłaś w jego kierunku.*
Ty: Hej. *powiedziałaś uśmiechając się. Liam popchnął cię lekko z dala.*
Liam: Czy on nie jest za blisko Ciebie [T.I]? *powiedział zirytowany. Ty przewróciłaś oczami.*
Ty: Wiesz co, jesteś jedynym chłopakiem, którego kocham, okej? Przepraszam, że z nim rozmawiałam, on po prostu nie chciał przestać mówić, Liam. *powiedziałaś i odwróciłaś wzrok. Liam przewrócił oczami, przyciągnął cię bliżej i pocałował cię w usta, powodując tym samym, że się uśmiechnęłaś. Następnie Liam zachęca cię do tego, żebyś pomogła mu ćwiczyć, poprzez kopanie i rzucanie piłki do niego, więc stanęłaś naprzeciwko niego i tak też robiłaś.*
Liam: "Ona jest moja i tylko moja, nie podzielę się nią". *myśli w swojej głowie, kiedy widzi, że kopiesz piłkę w jego kierunku.*

          


Louis: Nie jest to niesamowite, jak łatwo jest zranić osobę? *zapytał swoją pielęgniarkę. Jego pielęgniarka była z nim cały czas, ponieważ Louis miał raka. Już wkrótce zacznie tracił włosy. Minęło kilka miesięcy, od kiedy po raz ostatni rozmawiał z Tobą. Zerwał z Tobą i zaczął cię źle traktować, dlaczego? Ponieważ chciał, żebyś go nienawidziła, chciał, żebyś o nim zapomniała, miał raka, miał zamiar odejść, nie chciał, żebyś o nim myślała, chciał jak najlepiej dla Ciebie. Nie wiedziałaś, że miał raka, nie wiedziałaś, co przeżywa.*
Pielęgniarka: Wiem, że cię to boli, Louis. *stwierdziła jego starsza pielęgniarka.*
Louis: Oczywiście.. oczywiście, że mnie to boli, myślę o [T.I] cały czas, myślę o wszystkim.. wiesz, jak to boli, jak kogoś takiego się zostawia? Była najlepszą osobą, była jedną z najważniejszych osób w moim życiu, wciąż była przy mnie, a ja od niej odszedłem.. to jest jak.. to jak wielka kula, mieszająca Twoimi emocjami, jesteś smutny, zły i.. nie wiem jak to wyjaśnić, jestem zagubiony i ranny, nienawidzę siebie. *kazał śmiać się swojej pielęgniarce, żeby zatrzymała go od łez.*
Pielęgniarka: Louis.. *powiedziała. Otwarła drzwi i pojawiłaś się ty. Zauważyłaś Louisa i wyraz twarzy Louisa. Louisa pielęgniarka powiedziała ci o całej sytuacji kilka dni wcześniej i przyjechałaś dzisiaj do niego, czym Louis był bardzo zaskoczony.*
Ty: Jak śmiałeś.. jak śmiałeś mi nie powiedzieć o tym, Louis. *powiedziałaś bliska łez. Przytuliłaś go i Louis odwzajemnił przytulanie, wciągając Twój zapach perfum i ściskając cię tak, jakby stracił cię na zawsze.*
Louis: Nie wiem, po prostu chciałem dla Ciebie jak najlepiej [T.I]. *zaczął po cichu płakać.*
Ty: Ja po prostu chce być z Tobą, Louis. *powiedziałaśprzytuliłaś go mocniej.*
     

*Nagrywasz Louisa podczas dzisiejszego koncertu i podczas jednej z piosenek, chłopak zdecydował się podejść do Ciebie, bo przykułaś jego uwagę. Uśmiechasz się do niego i on odwzajemnia uśmiech śpiewając i robiąc śmieszne miny do Ciebie i do kamery. Po koncercie, chciałaś udać się do hotelu, ale ochroniarz cie zatrzymał, byłaś bardzo zdenerwowana i zażenowana, ponieważ myślałaś, że zrobiłaś coś złego, ale ochroniarz zaprowadził cię za kulisy, gdy nagle zobaczyłaś przed sobą chłopców.*
Liam: Jesteś ta dziewczyną, z którą Louis przed chwilą flirtował ze sceny! *powiedział, wskazując na Ciebie.*
Zayn: Yeahhh, on się w Tobie zakochał. *powiedział.*
Harry: Teraz jest w łazience, ale za chwilę powinien tu być. *uśmiechnął się.*
Niall: Louis, jest zabawny, ale kiedy flirtuje z dziewczyną, jest jeszcze bardziej. *wyjaśnia.*
*Byłaś zszokowana tym, co ci powiedzieli chłopcy. Louis wyszedł z łazienki i spojrzał na Ciebie.*
Chłopcy: Ouuu, spójrzcie na te gołąbeczki. *zaczęli dokuczać.*
Louis: Zamknijcie się chłopcy. *powiedział, zawstydzony ich zachowaniem.* Hej, jak ci na imię? *zapytał.*
Ty: [T.I]. *powiedziałaś nieśmiało.*
Louis: Dobre [T.I], nie ma potrzeby, żebyś była nieśmiała lub, żebyś się bała, będę cię chronić przed tymi idiotami, ale kazałem cię tu przeprowadzić, bo chciałbym cię lepiej poznać.*powiedział i uśmiechnął się do Ciebie.*
         

*Od ponad roku nie jesteś już ze swoim byłym chłopakiem [imię byłego]. Teraz prowadzisz szczęśliwe życie ze swoim nowym chłopakiem Louisem, ale niestety do pewnego momentu. Po roku odezwał się Twój były. Zaczął cię śledzić wszędzie, gdzie tylko byłaś, wydzwaniał do Ciebie i o mało co nie doszło do porwania Ciebie przez niego, ale na szczęście się nie udało. Bałaś się gdziekolwiek iść i cokolwiek zrobić, bo na każdym kroku mógł czekać [imię byłego]. Na szczęście miałaś przy sobie Louisa i przy nim czułaś się bezpieczna. Dziś kiedy szłaś z Louisem przez korytarz budynku, który prowadził do studia nagraniowego, pojawił się na tym samym korytarzu Twój były.*
Twój były: [T.I]! *krzyknął, a ty zamarłaś w miejscu, gdy byłaś już za drzwiami.*
Louis: *odwrócił się.* Spójrz kochanie, kto raczył nas odwiedzić. *powiedział, wskazując na niego i po chwili patrząc na Ciebie.*
Ty: *stałaś cały czas za drzwiami.* Louis..
Twój były: [T.I], wyjdź za drzwi, porozmawiajmy spokojnie.. *powiedział, a ty usiadłaś na schodach, zakryłaś swoje uszy i zaczęłaś po cichu płakać.*
Louis: Ona nie ma ochoty z Tobą rozmawiać. *popatrzył na niego i po chwili na Ciebie.*
Twój były: Co ty możesz wiedzieć?
Louis: *westchnął.* A co ty sobie myślisz? Że po roku i od tego jak ją traktowałeś, ona tak po prostu do Ciebie wróci? [T.I] została przez Ciebie dużo razy skrzywdzona, dupku i wiem, że na pewno nigdy ci tego nie wybaczy. Daj jej spokój i wracaj do swoich wszystkich kochanek. Teraz radzę ci jak najszybciej stąd iść, bo za chwilę mogę nie być taki miły. *popatrzył na niego i po chwili zniknął za drzwiami, zamykając je. Chłopak spojrzał na Ciebie, gdy siedziałaś na schodach i płakałaś, więc podszedł do Ciebie i usiadł obok. Po chwili poczułaś, jak Louis przytula cię bardzo mocno i całuję czubek Twojej głowy.*
Louis: Nie płacz księżniczko, Twoje łzy nie są jego warte. On już nigdy więcej, nie będzie cie nachodzić, obiecuję. Jestem przy Tobie, kochanie. Zawsze. *powiedział i czułaś jak przez jego słowa, Twoje serce zaczyna bić szybciej.*
  

*Louis nagrywa dla Ciebie filmik, podczas przyjazdu do miejsca, w którym będą mieli kolejny koncert.*
Louis: Hejjj skarbie! Właśnie z chłopakami dotarliśmy na miejsce, gdzie będziemy mieli kolejny koncert. Popatrz jak tu jest pięknie. *mówi i nagrywa telefonem miejsce i piękne widoki.* Ten filmik będzie niestety krótki, więc chce ci powiedzieć, że bardzo cię kocham, tęsknie za Tobą i mam nadzieję, że niedługo się zobaczymy i, że będę mógł cię przytulić. Do zobaczenia pewnie już niedługo skarbie! *mówi, posyła ci buziaka i macha ci na pożegnanie.*
(1) Facebook | via Tumblr Zayn messaged you | via Tumblr


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz