wtorek, 17 czerwca 2014

#96 Imagify

*Liam patrzy na Ciebie tak, gdy zaprasza cię na randkę.*
Liam: [T.I], czy miałabyś ochotę, pójść ze mną na randkę? *pyta i przegryza wargę.*

*Idziesz na randkę z Liamem. On dzwoni do Twoich drzwi i otwierasz mu, nie będąc jeszcze przyszykowana, bo jeszcze jesteś w dresie.*
Ty: O mój Boże Liam! Nie jestem gotowa! Wyglądam okropnie! *mówisz i patrzysz na niego.*
Liam: W porządku kochanie i tak wyglądasz oszołamiająco. Możesz iść na randkę, nawet ubrana w dres. *mówi i puszcza ci oczko.*


*Niall, popularny chłopak w szkole, umówił się z Tobą, nie lubianą dziewczyną, dlaczego? Ponieważ Niall bardzo cię lubi. Nagle w klubie, zaczyna lecieć jego ulubiona muzyka i Niall zaczyna tańczyć.*
Niall: [T.I] zatańcz ze mną..
Ty: Niall, ja nie umiem tańczyć. *mówisz, patrząc na niego.*
Niall: Wiem, że umiesz.. no chodź.
  
*Niechętnie rozmawiasz ze swoim byłym, gdy nagle on chwyta Twoją rękę w swoją.*
Niall: Hej stary.. co to ma znaczyć? Mówiłem ci, żebyś nie dotykał [T.I], czyli mojej dziewczyny.

*Wchodzisz do salonu i zauważasz Zayna.*
Zayn: [T.I] *wskazuje na Ciebie* kocham cię!


*Zayn jest Twoim najlepszym przyjacielem i się w Tobie podkochuje, ale ty o tym nie wiesz. Pewnego dnia, oznajmiasz Zaynowi, że idziesz na randkę i przez to on, jest zaskoczony i jednocześnie zazdrosny.*
Ty: Zayn, idę dzisiaj na randkę! *mówisz radosna.*

*Louis jest popularnym chłopakiem w Twojej szkole, który zawsze dokucza ci i upokarza. Pewnego dnia czytasz sobie książkę, a Louis patrzy na Ciebie jak na cały wszechświat, ponieważ, on się w Tobie zakochał i nigdy nie będzie miał cię dość.*



*Ty i Louis zerwaliście kilka miesięcy temu. Przypadkiem jesteście na tej samej imprezie. Nagle Louis zauważa cię, gdy gadasz z jakimś chłopakiem i staje się zazdrosny.*
Louis: Zayn.. kto to jest za chłopak obok [T.I]? *pyta.*
Zayn: To jest jej nowy chłopak, Louis. *mówi. Louis patrzy zasmucony, ponieważ on chciał do Ciebie wrócić, ale wychodzi na to, że przegrał tą rewalizację.*


 Harry: [T.I]. *usłyszałaś głos lekko pijanego Harry'ego, który oparł się o framugę drzwi i unikał kontaktu wzrokowego z Tobą.*
Harry: Myślałem o chłopaku, na którego dzisiaj wpadłem.. to był Twój były.
Ty: Harry. *wzdychasz.*
Harry: [T.I], nie. *powiedział.* Co jest między Tobą a nim?
Ty: Nic, Hazz. *kręcisz głową.* To już nie ma znaczenia. Teraz jestem z Tobą i tylko z Tobą. Tylko ty jedyny, jesteś w moim życiu. *jego zielone, zmęczone oczy patrzą na Ciebie.*
Ty: Dobrze? *mówisz, patrząc w jego oczy. Chwytasz jego twarz i kciukiem, gładzisz jego policzek. Kiwa głową i delikatnie zniża głowę, pozwalając ci siebie pocałować.*
  
Harry: Oh, hej. *mówi śpiącym głosem, lekko się uśmiechając i machając do Ciebie.*
Ty: Hej skarbie *uśmiechasz się.* Jesteś zmęczony?
Harry: Tak... i na dodatek, tęsknie za Tobą jak szalony. *mówi i jego zielone oczy, zaczynają błyszczeć.*
Ty: Zobaczymy się niedługo. *uśmiechasz się uspokajająco.* Nawet szybciej niż myślisz.
Harry: Mam nadzieję, że tak będzie [T.I]. Oby tak było. *mówi.*



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz