*Chłopcy i Harry kręcą reklamę do ich perfumu "Our Moment". Nagle reżyser zarządza przerwę, więc chcesz podejść do Harry'ego. Gdy idziesz w jego stronę, on zachwycony Twoim pięknem, patrzy na Ciebie jak w obrazem i psika perfumem.*
*Dzisiaj jest Twoja rocznica z Zaynem, więc on stara się na tą okazję zrobić coś wyjątkowego. Wpada na pomysł, żeby za pomocą sprawy'ów namalować obraz przedstawiających was dwojga. W czasie malowania obrazu, do pokoju wchodzi Liam.*
Liam: Co robisz, bracie? *patrzy na niego.*
Zayn: *podnosi głowę i patrzy na Liama.* Maluję obraz dla [T.I] na naszą rocznicę. Chcę wypaść jak najlepiej. Kocham ją bardzo mocno i boję się, że może jej się nie spodobać..
*Jesteś z Zaynem w garderobie i patrzysz jak szykuję się na koncert.*
Zayn: *odwraca się do Ciebie.* Kochanie, możesz podać mi moją koszulkę?
Ty: Nie. *mówisz sarkastycznie i podajesz mu koszulkę.*
Zayn: Dziękuję, skarbie, czy to było takie trudne?
Ty: *odwracasz się do niego i pokazujesz mu język.*
Zayn: Nie rób do mnie takiej miny, przecież mnie kochasz. No dalej, uśmiechnij się dla mnie! *patrzy na Ciebie, a ty się uśmiechasz.*
Zayn: To jest ten uśmiech, który kocham, jesteś najlepsza. *uśmiecha się i zakłada koszulkę.*
*Twój chłopak, Louis, wie, że Harry od jakiegoś czasu, próbuję cię poderwać, więc z pomocą chłopców, chce go ukarać.*
Harry: *mamrocze coś przez taśmę.*
Louis: Pewnie chcesz przeprosić za podrywanie [T.I]... Nie martw się, z tą taśmą będziesz fajnie wyglądał na ulicy.
*Siedzisz na Skype z Louisem.*
Louis: Tak bardzo za Tobą tęsknie, skarbie..
Ty: Ja też tęsknie za Tobą, kochanie.. Musisz wytrzymać jeszcze ten tydzień i się w końcu zobaczymy. Ja- *chcesz dokończyć, gdy nagle słyszysz jakiś dźwięk i śmiech Nialla.*
Ty: Co to było?
Louis: *zakrywa usta i zaczyna się śmiać.* Przepraszam skarbie, ale Niall pierdnął.
*Niall przeprowadza wywiad do This Is Us.*
Redaktor: Jak fani reagują na Twój związek z [T.I]? *patrzy na niego.*
Niall: Cóż... Muszę przyznać, że zdania są podzielone. Połowa fanów nienawidzi tego, że jestem z [T.I], ale większość fanów nas kocha. Fakt, zdania są podzielone, ale wiem, że mamy najlepszych fanów na świecie i prędzej czy później zrozumieją i zaakceptują to, że jestem z [T.I].
*Kłócisz się z Niallem.*
Niall: Dlaczego chcesz to zrobić?
Ty: *pakujesz rzeczy do walizki.* Nie daje już z tym wszystkim rady! To mnie przerasta.. *wycierasz łzę z policzka.* Nie jestem silna! Za dużo dostaję hejtów od fanów. Oni chcą, żebym odeszła, chcą, żebyś był z kimś lepszym... Oni chcą kogoś kto cię uszczęśliwi, kto sprawi, że na Twojej twarzy każdego dnia zagości uśmiech. Oni wiedzą, że ja tego nie umiem sprawić. *odwracasz się do niego i po jego oczach widzisz, że chce płakać.*
Niall: Ja wiem, że ty jesteś silna. Nie słuchaj ich, bo sami nie wiedzą co mówią.. Dla większości z nich jesteś ważna, a szczególnie dla mnie. Każdego ranka budzę się z uśmiechem na twarzy, wiedząc, że mam moją księżniczkę przy mnie. Każdego dnia, gdy cię widzę moje serce bije jak oszalałe. Każdego dnia i każdej nocy myślę o Tobie i o tym jak bardzo mnie uszczęśliwiasz. Moje życie bez Ciebie będzie szare i smutne. Proszę, kochanie, nie zostawiaj mnie.. Proszę.. *przełyka ślinę.*
*Jesteś na koncercie chłopców i stoisz za kulisami. Podczas śpiewania "Best Song Ever", Liam spojrzał na Ciebie, a ty zrobiłaś śmieszną minę. Chłopak próbuję powstrzymać się od śmiechu, ale niestety nie udaję mu się.*
Ubierasz choinkę, a Liam zamiast ci pomóc, chodzi po całym domu w czapce mikołaja i drażni cię.*
Liam: *dźga cię po raz kolejny w bok.*
Ty: *odwracasz się do niego.* Liam! Mógłbyś mi pomóc, do cholery przy choince, a nie się wygłupiasz? *mówisz, a Liam śmieszne kręci głową na nie.*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz