Twój były: *otwiera drzwi.* Czego chcesz? *powiedział złowrogim głosem.*
Harry: Chcę dowiedzieć się co ty kombinujesz...
Twój były: A co cie to obchodzi? To moja sprawa... *powiedział i chciał zamknąć drzwi, ale Harry mu w tym przeszkodził.*
Harry: Gadaj...
Twój były: Widzę, że twardy jesteś i nie odpuścisz.
Harry: Nie odpuszczam, jeśli w sprawę jest wmieszana moja dziewczyna.
Twój były: Ahh, [T.I].. *uśmiecha się.* Co u niej? *odwraca się do niego tyłem.*
Harry: Nie, Twoja sprawa. Po co ją nachodzisz w pracy i wydzwaniasz do niej? Czego ty od niej chcesz?
Twój były: Tylko jednego. *odwraca się i patrzy w jego oczy.* Chcę ją z powrotem.
Harry: *pokręcił głową.* [T.I] zostawiła cię rok temu i teraz nagle chcesz ją z powrotem? Po tym co jej zrobiłeś? Teraz sobie o niej nagle przypomniałeś? *patrzy na niego z oczami wypełnionymi od gniewu.*
Twój były: A to coś złego? *uśmiecha się sarkastycznie.* Każdy związek się rozpadnie i powróci do siebie po pewnym czasie...
Harry: Ale w waszym przypadku tak się nigdy nie stanie. *zaciska pięści i na niego patrzy.* Możesz o [T.I] śmiało zapomnieć, bo ona nigdy do Ciebie nie wróci. Jesteś zwykłym dupkiem. Żadna dziewczyna na Ciebie nie zasługuje. Współczuje dziewczynom, które z Tobą były i będą. W ogóle po co przypomniałeś sobie o [T.I]? Po co? Tylko po to, żeby ją znowu skrzywdzić i znowu potem do niej wrócić? Jesteś gnojkiem bez uczuć. Ty w ogóle nie masz prawa nazywać się mężczyzną. I radzę ci zapomnieć o [T.I], bo jeśli coś jej zrobisz, a ja się o tym od niej dowiem, to nasza rozmowa nie będzie już tak łagodna, gnojku. *mówi pełen złości i zaciska pięści.*
*Chłopaki są w trasie już od dwóch miesięcy. Za kilka dni dają kolejny występ w amerykańskim XFactor. Przed dzisiejszą próbą do występu, Harry nagrywa dla Ciebie filmik.*
Harry: Cześć księżniczko! Ten filmik będzie krótki, więc powiem szybko. Za kilka dni mamy występ w X-Factorze. Chciałbym, żebyś była na tym występie, inaczej sam po Ciebie przylecę. *puszcza ci oczko i się uśmiecha.* Czekam na odpowiedź skarbie i przy okazji radzę ci się spakować w walizkę, bo nie wiem czy pozwolę ci wrócić do domu. Może najdzie mnie ochota, żebyś została ze mną do końca trasy. *mówi, uśmiechając się i machając na pożegnanie.*
*Jesteś z córeczką na koncercie chłopców, który jest w waszym mieście. Stoicie za kulisami i [Imię córeczki] tańczy do piosenek chłopców. Nagle Zayn staje bliżej kulis i patrzy na was. Uśmiechasz się do niego, a chłopak po chwili patrzy na waszą córeczkę. Malutka na chwilę się zatrzymuje i patrzy na swojego tatusia, Zayna. Chłopak uśmiecha się i robi minę małpy. Wasza córeczka zaczyna się śmiać, a ty razem z nią. Zayn na wasz widok się uśmiecha i idzie do chłopaków, którzy stoją trochę dalej.*
*Ty, Zayn i chłopcy spędzacie dzień z chorym chłopcem, którego marzeniem było spotkanie One Direction i Ciebie. Razem z chłopakami, przez cały dzień robicie wszystko, żeby ten chory chłopiec zapamiętał ten dzień jak najlepiej. Gracie w gry komputerowe, strzelacie do siebie z zabawkowych pistoletów, rozmawiacie ze sobą.. - po prostu razem świetnie się bawicie. Kiedy przez ten czas oglądasz chłopców, którzy opiekują się chorym chłopcem, aż z pięknego widoku nie możesz powstrzymać uśmiechu. Kiedy nadchodzi wieczór, chory chłopiec już zasnął na kanapie obok was, więc Zayn wziął go na ręce, zaniósł do jego pokoju i położył do łóżka. Wszyscy poszliście za nim i pożegnaliście się z chłopcem poprzez pogłaskanie go w głowę, a ty na dodatek pocałowałaś go jeszcze w czoło. Kiedy wychodziliście z domu chłopca, wszyscy pożegnaliście się z jego rodzicami.*
Ty: Chciałabym, żeby państwo informowali mnie jak się czuje i co z nim. Gdyby było gorzej proszę pisać, a przylecę nawet z drugiego końca świata. *powiedziałaś, przytuliłaś rodziców chłopca i udałaś się z chłopakami do samochodu.*
Ty: *szepczesz do ucha swojego chłopaka.* Byłaś dzisiaj wspaniały kochanie i wiem, że w przyszłości będziesz również wspaniałym tatusiem. *mówisz, całujesz go w policzek, a chłopak się uśmiecha.*
*Jesteś bardzo sławną i utalentowaną piosenkarką. Twój chłopak, Louis
nazywa siebie "Twoim fanem #1". Zawsze, kiedy nagrywasz nowe piosenki
prosisz całe One Direction lub samego Louisa o przesłuchanie piosenek i
wyrażeniu własnej opinii o nich. Louis zawsze z wielką chęcią przesłucha
Twoich piosenek, ponieważ chłopak uwielbia usłyszeć Twój silny, mocny i
gładki głos, który później słyszy w swojej głowie. Tommo zawsze
pozytywnie mówi o Twoich piosenkach, ponieważ zawsze wymyślasz wspaniałe
teksty i chłopak nigdy w Twoich piosenkach, nie widzi niczego
negatywnego i wie, że ludziom na całym świecie się spodobają.*

*Już za kilka dni Twój chłopak Niall i chłopcy wyjeżdżają w trasie, więc ostatnie dni spędzasz z Niallem i robicie wszystko, tylko po to, żeby spędzić ze sobą jak najwięcej czasu, zanim chłopak wyjedzie z resztą na prawie 4 miesiące, więc robisz wszystko, żeby ostatnie dni spędzić tylko z nim. Wieczorem zamiast odpoczywać po całym dniu, robicie kompletnie co innego, a dokładniej gacie w piłkarzyki.*
Ty: Jesteś słaby w tej grze. *mówisz, kiedy próbujesz wbić piłkę w jego bramkę.*
Niall: Nie jestem słaby. Jesteś po prostu osobą, która jest zaskakująco dobra. *mówi, gdy nagle piłka wlatuje do jego bramki.*
Ty: *patrzysz na niego.* Nigdy mnie nie lekceważ, Horan. *śmiejesz się.*

*Jesteś bardzo sławną i utalentowaną piosenkarką. Twoich piosenek
słuchają wszystkie kraje świata oraz starsze i młodsze społeczeństwo.
Oprócz sławnej piosenkarki, jesteś również dziewczyną cudownego
blondynka, z pięknymi błękitnymi oczami, który wchodzi w skład zespołu
One Direction - Niall'a Horana. Pewnego dnia, będąc supportem chłopaków w
ich trasie, wchodzisz do jednego z pokoi i zastajesz w nim Niall'a,
który stojąc w jednym z kątów, obok radia, porusza się w rytm jednej z
Twoich piosenek i z zamkniętymi oczami ją śpiewa. Chłopak wyglądał tak
słodko i uroczo, że musiałaś wyciągnąć komórkę i go nagrać.*
Ty: Liam, ale ja.. nie dam rady. Ja się boję... *mówisz i patrzysz na niego.*
Liam: Kochanie. Po prostu bądź sobą. Porobią nam parę zdjęć, dadzą do gazet i będzie po wszystkim. Bądź po prostu taka jak zawsze, bądź wyluzowana, porób jakieś śmieszne miny i będzie dobrze. Ja będę tam z Tobą i nigdzie się nie wybieram, bo wiem, że to Twoja pierwsza sesja. *powiedział i uśmiechnął się. Po jego słowach zrobiło ci się od razu lepiej. Pomyślałaś, że to nic takiego, ze nawet na sesji zdjęciowej możesz być sobą i nikogo nie udawać, żeby fani zobaczyli jaka naprawdę jesteś, więc tak też zrobiłaś. Kiedy dotarliście na miejsce, zapoznałaś się z pracownikami, poszłaś się przebrać w ubrania, które już ci uszykowali. Gdy wyszłaś z garderoby i szłaś już do Liama, zatrzymałaś się w drzwiach prowadzących do pomieszczenia sesji. Trzymając drzwi, patrzyłaś na Liama i zastanawiałaś się czy chcesz wystąpić w tej sesji, bo strach zżerał cię od środka i bałaś się czy sobie poradzisz. Chłopak spojrzał na Ciebie i wiedział, że nie możesz podjąć decyzji, więc Payne popatrzył ci w oczy jeszcze jakąś chwilę i potem uśmiechnął się, prawie przegryzając wargę i puścił ci oczko. Popatrzyłaś na niego, uśmiechnął się i postanowiłaś spróbować wziąć udział w swojej pierwszej sesji.*
*Masz w swojej szkole trzy wredne dziewczyny, które każdemu dokuczą. Ostatnio opowiedziałaś swoim najlepszym przyjaciółkom o swoim chłopaku, Liamie i mówiłaś im jaki to on jest obronny, jak cię chroni, że często też jest bad boyem etc. Nie wiedziałaś jednak, że jedna z tych dziewczyn pod słyszała te rozmowę. Dziś po wyjściu ze szkoły zaczepiają cię [Imiona dziewczyn].*
Jedna z dziewczyn: O [T.I].. gdzie jest ten Twój "bad boy"? *śmieje się, a jej przyjaciółeczki razem z nią.*
Ty: *patrzysz na zegarek, który masz na ręce.* Powinien być tu za minutę, a co? *wiedziałaś co się kroi, ale nie dałaś się im podejść, bo znasz je od dawna i wiesz jakie są, a ty jesteś mądra i silna i nie dasz się omamić takim trzem dziewczynom, a powiedziałaś im to, bo wiedziałaś, że Liam ma cię dzisiaj odebrać.*
Jedna z dziewczyn: Kłamiesz. Ty nie masz chłopaka. Kto by cię pokochał? Kto by się zakochał w takiej dziewczynie... *mówi, ale nagle przerywa jej Liam.*
Liam: Cześć kochanie. *całuję cie przy nich w usta i odwraca się do tych dziewczyn.* Jaką miałaś na myśli [T.I] mówiąc to? *patrzy w jej oczy i przytula cię obronnie.*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz