Harry: Powiedzcie mi! Gdzie jest [T.I]? Zaprowadźcie mnie do niej!
*Ostatniej nocy ty i Harry uprawialiście po raz pierwszy seks. Rano Harry się budzi i idzie do chłopaków.*
Niall: Miałeś zabawną noc z [T.I], Harry? *pyta patrząc na niego.*
Harry: Tak. *uśmiecha się.*
*Niall jest w trasie z chłopcami i na Skype mówisz mu płeć waszego dziecka. Patrzysz na niego z uśmiechem i on odwzajemnia uśmiech.*
Niall: Więc kochanie? Chłopiec czy dziewczynka? *trzymasz go chwilę w niepewności.*
Ty: Dziewczynka! Będziemy mieli dziewczynkę Niall! *powiedziałaś mu z uśmiechem na ustach, a on nie może powstrzymać swojej radości.*
*Gdy Niall zauważa Ciebie z waszą córką na premierze ich filmu, próbuję was rozśmieszyć.*
*Oglądasz jak Twój chłopak Zayn robi rysunek do waszego nowego domu. Zachichotałaś lekko i Zayn spojrzał na Ciebie.*
Zayn: Co? *Zapytał.*
Ty: Nic, jesteś taki słodki i seksowny, kiedy robisz takie rzeczy *idziesz do niego i dajesz mu buziaka.*
*Niall pociesza Zayna, bo on bardzo za Tobą tęskni.*
*Jesteś w kuchni w swoim i Louisa domu. Robisz śniadanie i nagle słyszysz, że znikąd dochodzą jakieś głosy, ale wiesz, że to był Louis.*
Louis: Kochanie? Zgadnij kto cię kocha? *Uśmiechasz się i odwracasz. Wtedy zauważasz Louisa za rogiem.*
Louis: Ja *mówi z uśmiechem na ustach i idzie w Twoim kierunku. Łapie cię w talii i przybliża cię bliżej do niego.*
Louis: Kocham cię *dotyka swoim czołem, Twoje.*
Ty: Ja Ciebie też, Tomlinson. *całujesz jego słodkie usta.*
*Louis jest na konferencji prasowej i widzi cię stojącą z tyłu. Cały czas patrzy na Ciebie szczęśliwy, bo w końcu po 5 miesiącach w trasie, mógł cię zobaczyć.*
*Twój chłopak Liam szykuję się na waszą pierwszą randkę.*
Córka: Tatusiu, ja się boję! *wasza córka krzyczy.*
Liam: Mama cię złapie, nie bój się skarbie. *powiedział.*
Ty: No dalej kochanie. *powiedziałaś z uśmiechem na ustach.*
Liam: Raz *zaczął liczyć.* Dwa i trzy! Skacz! *krzyknął i ona skoczyła w Twoje ramiona.*
Liam: Zrobiłaś to kochanie! *uśmiechnął się i wskoczył również do basenu.*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz