sobota, 14 czerwca 2014

#25 Imagify

*Kiedy powiedziałaś Louis'owi, że Zayn cię zdradził, nie mógł w to uwierzyć. Powiedziałaś mu, żeby po prostu o tym zapomniał, ale w mgnieniu oka znikł ci z oczu i zobaczyłaś go na scenie jak szarpał się z Zayn'em i krzyczał na niego..*
Louis: JAK MOGŁEŚ JĄ ZDRADZIĆ?!


 *Harry próbuję uwodzić cię wąchając kwiaty i patrząc na ciebie tak..*
   

Niall: Zayn co się stało? *pyta, śmiejąc się z tego, jak Zayn patrzy na kamerę.*
Zayn: ona odmówiła mi pocałunku przez cały dzień *powiedział smutnym głosem.*


Harry: Niall, fan chce wiedzieć jak [T.I] zwróciła Twoją uwagę *mówi, a Niall odpowiada.*
Niall: stała sobie i zrobiła to *naśladuję to, co zrobiłaś.*


 *Louis stara się opowiadać o trasie, ale pokazujesz mu śmieszne miny przez to co chwilę się śmieje.*


*Budzisz się obok Nialla bo miałaś naprawdę zły koszmar, więc on przyciąga cię do siebie bardzo blisko i próbuje cię rozweselić poprzez robienie śmiesznych min.*


 *Harry jest cały czas zdenerwowany, bo nie może wytrzymać, gdy nie ma cię u jego boku, bo jesteś po drugiej stronie świata i tęskni, bardziej niż kiedykolwiek.*


 *Jesteś na Skype ze swoim chłopakiem, gdy on jest w trasie.*


 *Niall robi twitcama dla fanów i jesteś u niego na grillu. Weszłaś do salonu, aby powiedzieć mu, że jego kuzyn już przyszedł i zapytać kiedy on przyjdzie, a Niall poprawia włosy i patrzy na kamerę z uśmiechem.*
Niall: Jest piękna, prawda? Ona niedługo będzie moją dziewczyną!


 *Nie jadasz ostatnio i Zayn zauważył to, ale nie chciał powiedzieć nic na ten temat, dopóki nie zobaczył cię bardzo wyczerpaną.*
Zayn: Kochanie, dlaczego to robisz? *spytał, a ty wzruszyłaś ramionami.*
Zayn: Powiedz mi. *powiedział, gdy chwycił Twoje dłonie. Westchnęłaś i zaczęły lecieć ci łzy, więc zaczęłaś mówić.*
Ty: Nie jestem wystarczająco dobra. *powiedziałaś, a on potrząsnął głową i powiedział.*
Zayn: Mylisz się. Jesteś najlepsza niż wystarczająco dobra, jesteś niesamowita, piękna i mam zamiar ci pomóc przez to przejść, krok po kroku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz